Uncategorized

Tantra jako droga rozwoju dla odważnych?

Długo zastanawiałam się, o czym chciałabym wam dzisiaj napisać, kilka razy przysiadłam do tego artykułu, jednak za każdym razem czułam, że to nie jest najlepszy moment.

Tak minął cały tydzień, w którym kilka kolejnych osób doświadczyło uzdrowienia.

Dzisiaj w końcu przyszedł ten czas, w którym wiem, co chcę napisać, i w sumie, jeśli mam być szczera to wiedziałam to od dawna jednak cóż to, że ja to wiedziałam i czułam, wcale nie oznaczało, że jestem na to gotowa.

Zatem dzisiejszy artykuł postanowiłam poświęcić Tantrze jako ścieżce rozwoju. Dużo bowiem ostatnio piszę o Theta i całym duchowym rozwoju, ale przecież zaczynałam swój rozwój od ciała, i przepięknej ścieżki zwanej tantra, choć jeśli mam być szczera to rozwój mój zaczął się od zmiany odżywiania, którą to do dziś promuje. Kolejno, gdy przez zmianę odżywiania zmieniło się moje odczuwania świata, znalazłam jogę, a kolejno tantrę i na końcu jako uwieńczenie mojego holistycznego stylu życia pojawiała się ThetaHealing®. Każda z tych metod uratowała mi życie na swój własny sposób i z perspektywy czasu mogę powiedzieć, z każda z nich jest potrzeba, jeśli naprawdę chcesz być szczęśliwy, spokojny, i zdrowy. Jak dla mnie te praktyki doskonale się uzupełniają i łączą w całościowy styl życia, mój styl życia Jedzenie wpływa na moje ciało i stan mojego umysłu, daje mi energię do działania połączoną ze spokojem, joga daje mojemu ciału relaks i siłę, oraz wprowadza jeszcze więcej harmonii i balansu,ThetaHealing® to dla mnie narzędzie na codziennie sytuacje, które spotykam w życiu, osobiście wybrałam ją jako narzędzie, który pozwala mi zachować doskonały nastrój, radość życia i uśmiech na twarzy. A Tantra? Oczywiście wraz z Kamasutrą dają mi doskonałe spełnienie w sypialni.

Te dwie ścieżki rozwoju dały mi radość z najpiękniejszej „rzeczy”, jaką posiadamy jako ludzie, miłości, gdyż wbrew wszystkiemu, co sądzą niektórzy ani Tantra, ani Kamasutra nie są erotycznymi wygibasami, a głębokimi ścieżkami transformacji, które umożliwiają przeżycie pełni z aktu miłości z samą sobą czy partnerem. Są brakującym elementem rozwoju seksualnego, które tak bardzo potrzebujemy na świecie. Uczą nas: zarządzania energią seksualną podczas kochania się, dzięki czemu możemy zachować ją, zamiast tracić podczas seksu, pozwalają rozwinąć swój potencjał erotyczny, budzą ciało i sprawiają, że stajemy się zmysłowi, erotyczni, wręcz elektryczni dają nam witalność, łączą nas z boskością, gdyż regularna praktyka tych dwóch ścieżek umożliwia nam połączenie się z wyższą świadomością podczas przezywania np. orgazmu, pozwalają na poczuć się bezpiecznie podczas kochania się, uczą nas zaufania do siebie, swojego ciała, do partnera, do dotyku, do świata, którego obecnie tak wielu z nas brakuje, odblokowują w nas energię i uzdrawiają, gdyż energia seksualna dobrze przetransformowana może uzdrawiać, balansują nasze ciało, duszę i umysł , wyciszają i dają pewność siebie tak bardzo potrzebną w dzisiejszych czasach, uzdrawiają trudne momenty, których doświadczyliśmy w intymnych kontaktach, uczą dotyku, przywracają świeżość w stałych relacjach, uczą bliskości, dają radość z bliskości, uczą mężczyzn kobiecej dynamiki orgazmu i obsługi kobiecego ciała, a kobiety męskiej, dzięki czemu oboje partnerów mogą być w pełni usatysfakcjonowani w sypialni, uczą sztuki ars amandi, pozytywnych aspektów jest wiele.

Tantra towarzyszy mi od prawie 18 lat, kiedy to raz pierwszy przeczytałam o niej artykuł w internecie, i dowiedziałam się, że seksualność może mieć aspekt duchowy i że może być nawet ścieżka rozwoju duchowego. WOW pomyślała!!! Bardzo mnie to wtedy zainteresowała, tym co objawiało się u wielu ludzi ciągłym brakiem satysfakcji seksualnej, w tantrze okazało się po prostu brakiem harmonii w ciele i czakrach, oraz zablokowaną energia seksualną w pierwszej czakrze. Kiedy mamy z tym do czynienia, nasze życie i myśli kumulują się wokół seksu i używek.

Kiedy energia jest zablokowana i uśpiona w czakrze podstawy, człowiek zachowuje się jak kompulsywne. Jest pobudliwy, zapętlimy, to wszystko jest wynikiem niezrównoważonej energii w ciele człowieka.

To fascynujące jak tantra, joga, ajurweda wyjaśniają problemy dzisiejszego świata i wielu chorób, na które dzisiejsza medycyna nie ma recepty. Nie ma, ponieważ źle szuka, ponieważ patrzy na człowieka jako na kawałek, zamiast na całość. A człowiek to nie śledziona, czy trzustka, człowiek to ciało, umysł i dusza.

Gdy harmonia zachodzi na tych wszystkich poziomach, nie ma mowy o problemach zdrowotnych.

Gdy chociaż jeden z tych aspektów jest w nierównowadze mamy problemy ze zdrowiem czy to psychiczny, czy fizycznym. Zatem to, co trzeba zrobić to wprowadzić równowagę w każdym aspekcie naszego życia: odżywianiu, ćwiczeniach, umyśle, emocjach. seksie, czakrach i wszelkich ośrodkach energetycznych w naszym ciele. Tym właśnie jest holistyczne podejście do życia i zdrowia. Zatem, aby w pełni skorzystać z dobrodziejstw swojego ciała i życia potrzebujemy jako ludzie wprowadzić harmonie i balanse w nasze życie w każdym jego aspekcie. Zatem gdy zaczniemy zgłębiać tantrę i inne sztuki utrzymywania ciała w zdrowiu, z każdym dniem zaczniemy powracać do zdrowia. Coraz bardziej poznamy to, czym jest cielesność i sztuka miłości i co może ona wnieść do życia każdego człowieka.

To, że komplet nie nie radzisz sobie ze swoją energią seksualną, jest wynikiem tego, że kompletnie jej nie znasz i nie rozumiesz, a nie jakąś chorobą. To jak obecnie ludzie nie radzą sobie se swoją energią seksualną, czy energią parapsychiczną, przez co mają problemy tj. narkotykami, uzależnieniami, czy zaburzeniami seksualnymi, to wszystko jest wynikiem szalejącej w nich energii, która nieujarzmiona i niezadbana po prostu panoszy się w ich ciałach, siejąc spustoszenie na poziomie fizycznym i psychicznym. To, że kompletnie nie radzisz sobie ze swoją energią seksualną i tobą władała i że ciągle myślisz o seksie, i ciągle czujesz się podniecony, lub że kompletnie jej nie uznajesz i zakrywasz pod przykrywką nie potrzebne, nie znaczy, że jest z tobą coś nie tak, lub, że jesteś chory/chora, to jedynie znaczy, że, kompletnie nie znasz energii seksualnej i jak nią zarządzać.

To, co dzisiejsza seksuologia ,nazywa uzależnieniem od seksu, oraz kompletną nieznajomością swojego ciała z punktu widzenia Tantry i Kamsutry.

Nawet nie wiecie, ile mężczyzn i kobiet przychodzi do mojego gabinet, borykając cię z tym problemem, który znika dosłownie po kilku tygodniach, gdy zaczynają rozumieć, czym jest energia seksualna i jak z nią się obchodzić. Gdy wprowadźmy harmonie w ich ciała, zapanowuje harmonia w ich umyśle i w ich życiu-to w pełni naturalne zjawisko, żadna magia. Człowiek ma bowiem zdolności samo uzdrawiania. O czym będę wam zawsze przypominać i zachęcać do uczenia się tego samouzdrawiania. Zatem tantra uwalnia od napięć na poziomie seksualnym i nauczy jak się cieszyć swoją cielesnością, dzięki czemu możemy jako ludzie dobrze się bawić w łóżku i czerpać pełną seksualną satysfakcję, jaki oferuje nam ciało. A uwierzcie mi ciało kobiety i mężczyzny potrafi wiele dać i wiele zaoferować i kobiecie i mężczyźnie, którzy znają Tantrę czy Kamasutrę. Dzięki czemu z każdym dniem zaczynamy uwielbiać swoje ciało, czuć się z nim doskonale, kochać coraz bardziej swoją kobiecość, czy męskość, eksplorować dotyk, cielesność i sam akt seksualny sprawia nam tyle radość, że nie w sposób tego opisać.

Zatem uczmy się swojej seksualności, cieszmy się nią i poznawajmy bardziej i bardziej, poznawajmy każdy aspekt naszego życia, I mówmy innym o tej pięknej ścieżce rozwoju, jaką jest nasza seksualność. I wyjdźmy już z tej zaściankowości i pseudo pruderii, którą nam narzucono przeszło 1000 lat temu. Cóż system pragnie, aby tak było, ciemni ludzie są łatwiejsi do manipulacji, i chociaż teoretycznie w dzisiejszych czasach wiedza jest bardziej dostępna dla ogółu, wciąż sam akt wprowadzania ludności w ciemnote, został zachowany.

Chociaż mamy dostępną edukację powszechną i darmową, o którą walczyliśmy, wciąż jest ona taka, jaką chcą, aby była. Niestety. Nie daje się nam i nie uczy prawdziwej prawdy. Uczy nas się być niewolnikami systemu. Abyśmy mogli dobrze służyć i za wiele nie mówić. I to się naprawdę przejawia na wielu poziomach, od tego, że podaje się nam szajz w jedzeniu, aby wprowadzić zaciemnienie w umyśle po informacje, które są podawane w telewizji publicznej, czy coraz częściej w internecie, informacje, które znowu mówią półprawdę i sprawdzają, że się boimy. Straszy się nas chorobami, wojnami, straszy się, abyśmy byli posłuszni, uczy się nas tak, abyśmy nie myśleli, tylko odtwarzali wszystko, jak rzemieślnicy. A my jak ćmy lecimy za tym. Jednak jest nadzieje, można z tego wyjść i się z tego wydobyć. Trzeba umiejętnie wiedzieć jak — jeśli chcesz tej wiedzy, znajdziesz ją.

Wciąż brakuje nam prawdziwej, dogłębnej edukacji a wręcz nawet ewolucji w każdej aspekcie życia, od seksualności po zdrowie czy kończąc na manifestowaniu rzekomo niemożliwego.

To, co teraz , nazywane jest edukacją, wciąż wiele nie wyjaśnia. Kobiety wstydzą się swoich ciał, nie akceptują w sobie bycia kobietą, często uciekają w duchowość. Mężczyźni także sobie nie radzą ze sobą, bo nie wiedzą jak. Wszyscy są programowani przez media i zaprogramowani w tym kierunku, w którym mają być.

Mężczyźni kompletnie nie rozumieją ją tego, jak postępować ze swoją energią seksualna, nie znają swoich ciał, nie umieją się dotykać, nie mają zbudowanej relacji ze swoimi ciałami, a za tym idzie, brak im także wiedzy o damskiej seksualności i damskim ciele oraz jego potrzebach. Jest ogromne zamrożenie społeczne w kwestii intymności, czy zdrowia, wręcz ignorancja, oczywiście co poniektóre osoby otwierają się na eksplorowanie swojej seksualności czy szukanie prawdy o świecie, jednak wciąż są to nieliczni bohaterowie tego społeczeństwa.

Większość ucieka przed samym sobą, niezleżenie czy są to osoby na wysokich stanowiskach, rozwijające się powiedzmy duchowo, czy zwykli przeciętni zjadacze chleba. Każdy goni za iluzją szczęścia, zamiast zatrzymać się na chwilę i zadbać o swoje życie, do którego należy ważny aspekt, jakim jest nasza intymna relacja z samym sobą, jak i partnerką czy partnerem,

Uciekamy w iluzję dla każdego inną: jedni w choroby, inni obżarstwo, jeszcze inni alkohol, czy agresję, kompletnie nie wiedząc, że za każdym z tych substytutów miłości stoi nasza odwieczna potrzeba miłości i bliskości.

Zawsze powtarzam swoim studentom, że gdyby każdy człowiek na tym świecie, poznał swoja Tantrę i Kamasutrę, pokochałby siebie w pełni, a wtedy by zrozumiał, i nauczył się cieszyć sobą, przemoc na świecie zniknęłaby, gdyż ludzie zaczęli, by być po prostu szczęśliwi, jest to bowiem tak ważny aspekt naszego życia. Wyobraź sobie dla przykładu: mężczyznę i kobietę, którzy leżą w łóżku po wspaniałym, pełnym namiętności zbliżeniu, są przytuleni do siebie szczęśliwi, czują się wspaniałe, a tutaj przychodzi propozycja, by pojechali na wojnę. Czy uważasz, że ten mężczyzna czy ta kobieta, mając tak wiele z siebie, chcieli, by jechać na wojnę i ryzykować swoją miłość? Czy uważasz, że rozpływając się w namiętności, miłości i wzajemnej bliskości chciałoby się komukolwiek jechać gdziekolwiek? Oczywiście, że nie — nawet odpłatnie. Tak wielka jest to bowiem moc… tak wielka moc w niej drzemie. Może dla tego tak nie wielu wciąż jest odważnych, by ją poznać…Kończę na dzisiaj …

Z miłością Liza