Uncategorized

Czy choroba istnieje?

Dla mnie jako uzdrowicielki, która uzdrawia ludzi z:rzekomo nieuleczalnych chorób tj. łuszczyca, dyskopatia, bulimia, !uzależnienia, zaburzenia, nadwaga, otyłość depresja itp. i to wszystko naturalnymi metodami tj. dietoterapia, zioła, suplementacja, ćwiczenia fizyczne, medytacja, bioenergoterapia, aż po uzdrawianie energią — słowem poprzez wprowadzenie do organizmu na nowo równowagi i harmonii, temat uzdrawiania i cofania chorób jest dość logiczny. Przez ostatnie 30 lat nauczyłam się jednego,  każde  zaburzenie, można cofnąć, gdyż nauczymy się i poznamy prawa natury  rządzące tym światem na temat zdrowia. Nie wiem, ile książek i kursów o samoleczeniu w swoim życiu przeczytałam i na ilu kursach byłam. Wiem jedno, każda ta informacja była przeze mnie wprowadzana w życie, wypróbowywana na sobie potem na bliskich i na końcu klientach. I przyznam zawsze, gdy była dokładnie stosowana, po prostu działała. Obecnie stosuje najszybsze i najskuteczniejsze techniki samouzdrawiania. Do których zaliczam wszelkie naturalne terapie. Dla mnie choroba jest po prostu uleczalna, mam takie przekonanie, i największą obecnie pracą do zrobienia w obecnych czasach z pacjentami, jest przekonanie ich na nowo, że każde zaburzenie się da cofnąć. Z najnowszych badań wynika, że obecnie medycyna jest w stanie także wyprowadzić człowieka, ze śpiączki. Zatem co tu mówić, trzeba działać. Niestety medycyna nie pomaga, wciąż przekonując pacjentów, o niemożności wyleczenia poszczególnych chorób, lub strasząc diagnozami śmierci. W pewnym sensie, z ich punktu widzenia mają oni rację, gdyż, w dzisiejszych czasach, medycyny konwencjonalna nie dysponuje odpowiednimi metodami, którymi może wyleczyć „nieuleczane choroby”. Lekarze są uczeni wypisywania lekarstw a nie leczenia…

Czym jest właściwie choroba?
Z mojego punktu wodzenia, jak i z filozofii ayurweda oraz tradycyjnej medycyny chińskiej, które liczą sobie przeszło 5000 tys. lat, z porównaniem do zachodniej medycyny która liczy sobie zaledwie 100 lat. Termin choroba po prostu nie istnieje. Bo coś takiego jak choroba nie istnieje. Jest tylko zaburzenie organizmu większe lub mniejsze. Zaburzenie które objawia się pod postacią braku homeostazy w organizmie i czym ten brak homeostazy jest mniejszy tym mamy delika

tniejsze objawy choroby takie jak np. katar, a czym zaburzenie się powiększa, tym choroba przyjmuje bardziej drastyczne formy. Dla przykładu, gdy w organizmie zachodzi małe odchylenie od homeostazy mamy do czynienia z przeziębieniem, jednak gdy brak równowagi się powiększa, lekkie przyziemienie przeradza się w grypę, zapalenie płuc i tak dalej. Gdy nie znajdziemy przyczyny powstania zapalenia płuc i nie usuniemy nierównowagi w ciele, tylko zastosujemy lekarstwa objawowe, choroba, choć z pozoru usunięta, zostanie zepchnięta głębiej, i po jakimś czasie może objawić się jako zupełnie pozornie niepowiązane z przeziębieniem choróbsko. Oczywiście medycyna chińska rozkłada chorobę na poszczególne meridiany i organy oraz żywioły za nie odpowiadające tj. powietrze, ogień, woda, ziemia, drzewo/ i przyporządkowane im smaki; gorzki, słony, słodki, gorzki kwaśny, i przyporządkowane im organy połączone w pary: wątroba, nerki, żołądek, gdzie jeden organ jest natury jin a drugi jang. Te zależności pomiędzy poszczególnymi organami i żywiołami, mają ścisłe powiązanie z zaburzeniami chorobami w naszym ciele. Studiowanie medycy

ny chińskiej zajmuje wiele lat i jak dla mnie nigdy się nie kończy,

Ajurweda jest mniej skomplikowana: skupia się na 3 doszac

h: vata, pita, kappa, ora ciała astralnych, oraz czakrach, w których, gdy zachodzi nierównowaga energetyczna, pojawia się choroba psychiczna lub fizyczna.

Każda z tych dwóch filozofii traktuje człowieka jako całość, jedność, i zakłada, że aby uzdrowić człowieka, trzeba zharmonizować jego ciało, umysł i duszę.

Zal, że nasza medycyna, jest na tyle ignorancka, że lekceważy te prawa, i traktuje człowieka jak kawałki mięsa, usuwając co rusz jakiś organ, zamiast szukać przyczyny problemu.
Niestety brak logiki, jaką nasza medycyna okazuje, usuwają poszczególne organy, bez wcześniejszej próby przywrócenia organizmu pacjenta do równowagi. Niestety usunięcie „zaburzonego organu” powoduje, że nasz organizm zastaje jeszcze bardziej osłabiony. A choroba nadal się rozwija w naszym ciele.Ten sam problem występuje przy braniu tabletki tzw. leczeniu objawowym. Zamiast pochylić się nad prawdziwą przyczyną dolegliwości/ zaburzenia pacjenta, lekarz podaje tabletkę, która sprawia, że teoretycznie pacjent czuje się prawie od razu lepiej, gdyż usuwa dolegliwości, jednak zaburzenie i prawdziwą przyczyną choroby wciąż zostaje nieusunięta w ciele pacjenta. Z tą dochodzi do coraz większyc

h powikłań chorobowych. Ludzie cierpiący np. na nadciśnienie, po paru latach, leczenia objawowego zaczynają zapadać na kolejne powikłania i choroby tj. choroby serca, zwał serca, udar mózgu ext. Zależnie jakiego problemu dotyka zaburzenie pierwotne mamy odczynienia z zaburzeniem, które niewyrównane sprawi, że choroba pójdzie w głąb ciała pacjenta i objawi się kolejnymi problemami zdrowotnymi. I tak w kółko, aż do późnej starości, gdzie ludzie starzy biorą po kilkanaście tabletek na każdą dolegliwość. A zaburzenia jak było, tak jest w ciele chorego.

Niestety coraz szybsze tempo życia, sprawia, że pacjenci chcą szybkich efektów, wręcz natychmiastowych. Dla tego powierzchowne leczenie medyczne w

pasowuje się idealnie w nurt obecnego życia.

Jednak jak napisałam wcześniej, pacjent wciąż zostaje przewlekę chory. Większość ludzi się na to godzi. Dostają tabletkę, po kilku godzinach czują się lepiej i wieżą, że już nie są chorzy. Niestety lekarze w tym nie pomagają, utwierdzając pacjentów, że po wzięciu tabletki będą znowu zdrowi.

Wszyscy zapomnieli już, że zdrowie to nie sztucznie pozyskane dobre samopoczucie, po wzięciu tabletki, a pełna homeostaza w ciele, duszy i umyśle człowieka.
To, że wezmę tabletkę, gdy boli mnie głowa i po kilku minutach moja głowa przestaje mnie boleć, wcale nie oznacza, że jestem zdrowa! To, jedynie oznacza, że poczułam się lepiej, bo tabletka zaczęła działać i przykryła prawdziwą przyczynę bilu głowy. Należałoby się zastanowić, co jest prawdziwą przyczyną bilu głowy. Cóż w pewnym sensie choroba moim zdaniem jest informacją i językiem naszego ciała o tym, że coś w naszym ciele szwankuje przynajmniej ja tak byłam uczona,
Ten schemat, możemy przełożyć na każdy aspekt naszego życia oraz na podpiąć pod każdą osobę- cóż każdy organizm działa tak samo.

Co zatem można zrobić ?Przywrócić równowagę w ciele, umyśle i duchu człowieka.
Wyeliminować poszczególne toksyczne zachowania.
Wprowadzić zdrowe nawyki
A wtedy stanie się CUD i nasze ciało powróci do homeostazy.

Jak długo to zajmuje?
Pełen proces procesem tradycyjnej naturo terapii zajmuje od 3 miesięcy do kilku lat, według medycyny chińskiej choroba wychodzi z ciała, tymi samymi drzwiami co weszła, co oznacza, że:
tyle ile byliśmy chorzy, tyle czasu potrzebujemy, by wyzdrowieć
choroba będzie przyjmować te same objawy które występowały przy jej pogłębianiu się jej.

Muszę tutaj wspomnieć, że każde ciało, każdy organizm na tzw. właściwości samouzdrawiania i samoleczenia. Co 90 dni nasze komórki się odnawiają (pisałam już o tym kilkukrotnie w wielu artykułach) więc nasze ciało się regeneruje. Jedynie co potrzebujemy zrobić to stworzyć mu odpowiednie do tego procesu warunki.
Nasze ciała są mądre i skonstruowane na wzór boskiej świadomości zatem i nasze możliwości są boskie.

Gdy stosujemy do naturoterapii uzdrawianie energetyczne lub duchowe, proces uzdrawiania może zachodzić wręcz natychmiastowo.
Energia bowiem światka, wyższej świadomości do której każdy z nas ma dostęp, działa natychmiastowe i jest dostępna dla wszystkich. Jest szybka i działa wręcz natychmiastowo. Dzięki czemu możemy wycofać chorobę z dnia na dzień, uzdrowić geny i ściągnąć zdrowy wzór sprzed choroby, jeśli wiemy jak (niestety medycyna zachodnia nie zna takich metod). Dodatkowo możemy cofnąć się na poziomie energetycznym do momentu, kiedy zaburzenie wystąpiło po raz pierwszy i uzdrowić to. Można wiele więcej, jednak trzeba sobie dać na to szanse.

Kiedy zaczynamy wprowadzać zdrowe nawyki do naszego ciała, ono odpłaca się nam tym samym, wprowadzając harmonie i homeostazę a my promieniujemy zdrowiem. Tyczy się to każdego zaburzenia.

 

Pozdrawiam

Liza